Czym jest Metoda Pilatesa?

Metoda jest systemem ruchu, trudnym i wymagającym; jest sztuką połączeń i odpuszczania. Ma sporo wspólnego z wewnętrznymi sztukami walki, takimi jak tai chi i aikido.  Nie jest fizjoterapią ani żadną inną formą terapii: jest ciężką pracą, podczas której trzeba cały czas myśleć. Nie jest „fitnessem”, ale jednocześnie jest nim w najgłębszym darwinowskim znaczeniu słowa „fit”, czyli „dobrze przystosowany”: umiejący dostosować się do zmiennych warunków, odporny, giętki.

Dla mnie jest praktyką somatyczną i jest jak niszowe perfumy.

Jestem wielką fanką niszowych perfum, zwłaszcza dziwnych i bezczelnych: wymagających, nieoczywistych, nie-ładnych. Sztuka praktyki somatycznej, jest dokładnie taka sama: wymagająca, nieoczywista, nieładna, ale dająca użytkownikowi nieopisaną radość. Trudno na nią trafić, dostęp bywa ograniczony i jest w jakiś sposób staroświecka w tym, że potrzeba na nią czasu, cierpliwości, wytrwałości, ciekawości, powtarzalności, głębi. Metoda Pilatesa jest jedyną sformalizowaną praktyką ruchu, którą uprawiam nieprzerwanie od siedemnastu lat i która mnie nigdy nie znudziła.