Metoda Pilatesa jest systemem ruchu, trudnym i wymagającym; jest sztuką połączeń i odpuszczania. Ma sporo wspólnego z wewnętrznymi sztukami walki, takimi jak tai chi i aikido. Jest fitnessem w najgłębszym darwinowskim znaczeniu słowa “fit”, czyli “dobrze przystosowany”: umiejący dostosować się do zmiennych warunków, odporny, giętki.

Przypomina niszowe perfumy,  zwłaszcza dziwne i bezczelne: wymagające, nieoczywiste, nie-ładne. Metoda Pilatesa jest dokładnie taka sama: wymagająca, nieoczywista, nieładna. Trudno na nią trafić, dostęp bywa ograniczony i potrzeba na nią czasu, cierpliwości, wytrwałości, ciekawości, powtarzalności i głębi, ale kiedy już się ją znajdzie daje nieopisaną radość z użytkowania. 

Joanna Ganszyniec: wysoko wykwalifikowana specjalistka w sztuce ruchu. Antropolog kultury, zajmująca się pracą z ciałem od roku 1996, a Metodą Pilatesa od odpowiednio 2001 (ćwicząc) i 2005 (ucząc). Przez czternaście lat związana z brytyjską szkołą Body Control Pilates, której polską filię prowadziła od roku 2013 do 2018. Pisarka, tłumaczka fantastyki, nerdini, laska z rentgenem w oku. Najczęściej słyszy od swoich klientów “Ale jak ty to widzisz?!”, na co odpowiada “Teraz wiesz, za co mi płacisz”.

Uczy pełnego systemu, czyli używa w pracy skomplikowanych maszyn ze sprężynami. Traktuje pilates jako narzędzie zmiany nawyków i okazję do głębokiej pracy nad sobą na poziomie fizycznym, psychicznym i umysłowym.

Dobre rzeczy, które o Dobrym Pilatesie mówią dobrzy ludzie

Ja i mój kręgosłup po złamaniu (3 zmiażdżone kręgi) kochamy Dobry Pilates i JoAnnę.
Nie ma co kryć - gdyby nie Jo, to nie wiem jak bym funkcjonowała. Pewnie w ogóle, a widmo wózka straszyłoby coraz mocniej. Jo wzięła mnie w obroty z troską w obejściu oraz musztrą werbalnie - dokładnie tego mi było trzeba. Cwiczenia dostosowane do moich możliwości, uważność na każdy ruch i do tego olbrzymia imponująca wiedza o motoryce ludzkiego ciała. Oraz rentgen w oczach - Jo zawsze widzi, kiedy ściemniasz i ruszasz nie tym mięśniem, którym trzeba.
Pilates to żmudny i angażujący proces, dzięki niemu mogę znowu bez bólu siedzieć, chodzić na niewielkie dystanse oraz podnosić kubek z herbatą w wyciągniętej ręce. Cenię każdą minutę, którą poświęciła mi Jo.

Magda, trenerka biznesu i coach poczucia sensu

Dobry Pilates to kameralne miejsce, w którym uczysz się, że każdy rusza się i oddycha we własnym tempie, w takim zakresie ruchu, na jaki pozwala mu dzisiaj jego zesztywniały kark, drętwiejąca od klikania ręka czy bolący kręgosłup; uczy się, po co jest ten ruch i jak on ma wyglądać i że za każdym razem może on być w jego ciele inny, co więcej, pod okiem Joanny robi to bezpiecznie i nie da się oszukiwać. Na tym strefa komfortu się kończy, bo poprawne siedzenie to ``5 minut nienawiści do świata``, a nauczenie swojego ciała właściwych wzorców ruchowych to praca u podstaw, a nie wstrzyknięcie botoxu.

Kinga, graficzka, nauczycielka pilatesu

Na św. Joannę od Dobrego Pilatesa trafiłam pod wpływem znajomych, którzy jarali się rzeczoną aktywnością. Pomyślałam ``a co mi tam`` i okazało się, że - z punktu widzenia moich stawów biodrowych - była to najlepsza presja grupy rówieśniczej w moim życiu. Pomijając już samą skuteczność pilatesu - Joanna wymiata jeśli chodzi o wiedzę, doświadczenie i umiejętności. i żeby nie było, u niej nie ma głaskanie po główce i ``ojej, ojej, palusio boli, biedaczusiu ty mój``, Jo się w tańcu nie pier... ekhm - jest stanowcza, rzeczowa i bardzo dużo wymaga. od siebie i od innych.

Magdalena, redaktorka

Ostatnio na blogu

Kontakt: 609 681 734
dobrypilates@gmail.com